Chcesz uzyskać klimat makijażu z lat 90., ale nie wyglądać jak na balu przebierańców? Ten styl opiera się na kilku wyrazistych elementach: matowej cerze, brązowej konturówce, neutralnych cieniach i cieniej zaznaczonych brwiach. Pokażę, jak odtworzyć jego klasyczne wersje krok po kroku, a także jak złagodzić je tak, by pasowały do współczesnego makijażu.
Najwięcej robią kontrast ust, matowej skóry i miękkiego oka
- Baza powinna być półmatowa, lekka i pozbawiona mocnego rozświetlenia.
- Brwi zaznacz delikatnie, ale nie wyskubuj ich na stałe.
- Oczy najlepiej podkreślają brązy, grafit, czerń lub chłodny błękit.
- Usta wykończ konturówką o ton lub dwa ciemniejszą od pomadki.
- Nowoczesna wersja zachowuje charakter dekady, ale jest lżejsza i bardziej komfortowa.
Co naprawdę wyróżnia makijaż z lat 90.
W tej dekadzie nie istniał jeden obowiązujący schemat. Obok minimalistycznego soft glam funkcjonował grunge z przydymioną czernią, a także bardziej odważne wersje z lodowoniebieskim cieniem i mocno obrysowanymi ustami.
Najbardziej rozpoznawalne były trzy kierunki. Pierwszy stawiał na brązową paletę, satynową pomadkę i spokojne oko. Drugi wykorzystywał ciemną konturówkę, grafitową kreskę i lekko „zmęczony” efekt wokół oczu. Trzeci czerpał z makijażu wybiegowego, więc pojawiały się frosted eyeshadow, czyli chłodne, perłowe cienie w odcieniach bieli, srebra i błękitu.
| Wersja makijażu | Najważniejsze elementy | Na jaką okazję |
|---|---|---|
| Soft glam | Brązy, półmatowa cera, wyraźne usta | Na dzień i kolację |
| Grunge | Grafitowa kreska, roztarte cienie, chłodne usta | Na imprezę i koncert |
| Pop lat 90. | Jasny cień, mocna maskara, połysk na ustach | Na tematyczne wydarzenie |
Ja najczęściej wybieram pierwszą opcję, bo daje charakterystyczny efekt bez obciążania twarzy. Autentyczność nie polega na skopiowaniu każdego szczegółu, lecz na zachowaniu proporcji między prostą bazą a mocniej zaznaczonymi ustami lub oczami.
Jak przygotować cerę i brwi bez przerysowania
Zacznij od pielęgnacji, ale nie nakładaj wielu warstw. Wystarczy lekki krem, chwila na jego wchłonięcie i cienka warstwa podkładu o wykończeniu matowym lub naturalnym. W latach 90. skóra często była mocno pudrowana, jednak dziś lepiej ograniczyć puder do strefy T i miejsc, które szybko się wyświecają.
Krycie buduj punktowo. Korektor nałóż pod oczy, przy nosie i na ewentualne niedoskonałości, zamiast przykrywać całą twarz grubą warstwą. Róż powinien być oszczędny, najlepiej w odcieniu przygaszonej róży, brzoskwini albo ciepłego brązu. Mocny bronzer i intensywne rozświetlenie od razu przesuwają styl w stronę późniejszych dekad.
Brwi mają być smukłe, ale nie muszą być wyskubane
Cienkie brwi były jednym z najbardziej charakterystycznych elementów tamtej epoki, lecz nie polecam trwałego zmieniania ich kształtu. Zamiast pęsety użyj korektora lub przyciemniającego żelu, aby optycznie zwęzić dolną linię brwi. Najlepiej sprawdzi się cienki pisak lub ołówek w kolorze zbliżonym do włosków.
Nie wyczesuj brwi mocno do góry. Wystarczy delikatnie ułożyć je na boki i dorysować kilka krótkich włosków. Dzięki temu zachowasz ducha lat 90., ale unikniesz efektu ostrego, nienaturalnego łuku.
Makijaż oczu krok po kroku
Najbardziej uniwersalna wersja zaczyna się od beżowego cienia na całej powiece. W załamaniu rozetrzyj średni brąz, a przy zewnętrznym kąciku dodaj odrobinę chłodnego brązu lub grafitu. Granice powinny być miękkie, ponieważ roztarcie jest ważniejsze niż precyzyjny kształt.
- Nałóż bazę pod cienie albo cienką warstwę korektora.
- Rozprowadź matowy beż na ruchomej powiece.
- Dodaj brąz w załamaniu i dokładnie rozetrzyj go ku skroni.
- Obrysuj górną linię rzęs miękką czarną lub grafitową kredką.
- Rozetrzyj kreskę małym pędzelkiem, zanim zaschnie.
- Nałóż dwie cienkie warstwy maskary, skupiając się na nasadzie rzęs.
Jeśli zależy Ci na grunge’owym efekcie, przeciągnij kredkę także wzdłuż dolnych rzęs i rozetrzyj ją cieniem. Nie staraj się uzyskać idealnej symetrii. W tym wariancie lekkie niedoskonałości działają na korzyść, ale czarne plamy pod oczami już nie. Zostaw niewielką przestrzeń między dolną kreską a linią wodną, jeśli masz skłonność do łzawienia.
Kolorowe cienie używaj jako akcentu
Lodowaty błękit, srebro i biel przywołują estetykę popowych teledysków, ale łatwo nimi zdominować twarz. Najbezpieczniej połączyć je z neutralnym brązem i nałożyć tylko na środek powieki. Przy jasnej karnacji dobrze wygląda błękit przygaszony szarością, a przy ciemniejszej skórze mocniej nasycony kobalt lub granat.
To właśnie tutaj nowoczesna technika robi największą różnicę. Zamiast suchego, kredowego cienia wybierz produkt o kremowej lub satynowej formule. Kolor pozostanie wyrazisty, ale będzie wyglądał bardziej świeżo.
Brązowe usta i konturówka bez efektu sztucznej obwódki
Usta są często najważniejszym punktem całego looku. Wybierz konturówkę w odcieniu kakao, kawy z mlekiem, chłodnego brązu albo przygaszonej czerwieni. Obrysuj naturalny kontur, a następnie delikatnie rozetrzyj kredkę do środka, żeby nie powstała wyraźna, ciemna ramka.
Na środek nałóż pomadkę o ton jaśniejszą od konturówki. Klasyczne zestawienie to ciemny brąz na obwodzie i beżowo-brązowy kolor w centrum ust. Jeśli wolisz bardziej dyskretny efekt, zastąp pomadkę balsamem koloryzującym lub błyszczykiem.
Przy wyborze koloru kieruj się także tonem skóry. Ciepła cera dobrze współgra z karmelem, terakotą i rdzawym brązem. Przy chłodnym podtonie lepiej wyglądają kakao, śliwka i brąz z domieszką różu. Na bardzo jasnych ustach ciemna konturówka może wyglądać ciężko, dlatego warto rozetrzeć ją również poza środkiem warg.
Trzy gotowe warianty na różne okazje
Dziewczęcy soft glam
Nałóż lekką bazę, matowy brąz w załamaniu i odrobinę beżowego cienia na powiece. Dodaj delikatną kreskę przy rzęsach, róż w kolorze przygaszonej róży oraz konturówkę nude. Ten wariant jest najbardziej uniwersalny, bo zachowuje klimat dekady bez mocnego teatralnego efektu.
Grunge z przydymionym okiem
W tym wydaniu ogranicz róż i bronzer. Zamiast nich użyj chłodnego brązu przy skroniach, grafitowej kredki oraz pomadki w kolorze śliwki, wiśni albo ciemnego kakao. Oko ma wyglądać miękko i lekko niechlujnie, ale skóra nadal powinna być dobrze przygotowana i czysta.
Przeczytaj również: Dolna linia rzęs - Jak malować, by powiększyć oko i uniknąć błędów?
Popowa wersja z błyskiem
Na ruchomą powiekę nałóż jasny srebrny, błękitny lub perłowy cień, a załamanie zostaw neutralne. Wytuszuj rzęsy, podkreśl brwi i wybierz jasną pomadkę z połyskiem. To dobry wybór na imprezę tematyczną, zwłaszcza gdy połączysz go z prostą fryzurą i jednym mocnym dodatkiem.
Jak unowocześnić ten trend i czego nie robić
Najczęstszy błąd polega na połączeniu wszystkich charakterystycznych elementów naraz. Cienkie brwi, mocno pudrowana cera, niebieski cień, czarna kreska i ciemnobrązowe usta mogą stworzyć kostium zamiast spójnego makijażu. Ja wybieram maksymalnie dwa mocne akcenty, na przykład brązowe usta i przydymione oko albo błękitny cień i neutralne wargi.
- Nie wyskubuj brwi tylko na potrzeby jednego wyjścia.
- Nie nakładaj grubej warstwy pudru na całą twarz.
- Nie rysuj konturówki daleko poza naturalną linią ust.
- Nie używaj czerni na dolnej powiece bez roztarcia.
- Nie łącz zimnego cienia z przypadkowym, pomarańczowym bronzerem.
Współczesną wersję najłatwiej uzyskać przez lżejszą bazę, kremowe produkty i miękkie krawędzie. Możesz zachować matowe usta, ale wcześniej nałóż balsam i odciśnij jego nadmiar. Możesz też zostawić brwi bardziej naturalne, a charakter dekady przenieść na kontur ust, kolor cieni albo sposób roztarcia kreski.
Małe detale, które domykają styl lat 90.
Makijaż wygląda przekonująco dopiero wtedy, gdy współgra z resztą oprawy. Proste włosy, przedziałek na środku, spinki, cienka opaska albo minimalistyczna biżuteria wzmacniają efekt bez dokładania kolejnych kosmetyków. Nie trzeba kopiować całej stylizacji, wystarczy jeden czytelny element.
Jeśli przygotowujesz się na imprezę, zrób próbę co najmniej dzień wcześniej. Sprawdź, czy konturówka nie wysusza ust, czy kredka nie odbija się na powiece i czy podkład dobrze wygląda w sztucznym świetle. Najlepszy rezultat zwykle daje mniej produktu, ale dokładniejsze roztarcie.
Najbardziej ponadczasowa lekcja z tej dekady jest prosta: wybierz jeden element, który ma grać pierwsze skrzypce. Ciemne usta, miękkie smoky eye albo chłodny cień wystarczą, by uzyskać rozpoznawalny charakter bez rezygnowania z wygody i naturalności.