Świeży tatuaż wymaga delikatnej pielęgnacji, ponieważ skóra jest podrażniona i przez kilka dni zachowuje się jak gojąca się rana. Pytanie, czym smarować tatuaż, dotyczy nie tylko wyboru kremu, lecz także częstotliwości aplikacji, mycia, opatrunku i rozpoznawania objawów, które nie są już częścią normalnego gojenia.
Najważniejsze zasady, które pomagają skórze spokojnie się zagoić
- Wybierz łagodny, bezzapachowy preparat przeznaczony do świeżych tatuaży albo gojącej się, podrażnionej skóry.
- Nakładaj bardzo cienką warstwę na umytą i dokładnie osuszoną skórę.
- Nie stosuj perfumowanych balsamów, alkoholu, peelingów ani przypadkowych maści bez konsultacji.
- Do czasu zagojenia unikaj basenu, sauny, kąpieli i intensywnego słońca.
- Narastający ból, obrzęk, ciepło skóry, ropa lub gorączka wymagają kontaktu z lekarzem.
Najlepszy preparat to prosty krem bez zapachu
Do świeżego tatuażu wybieram preparat o krótkim i łagodnym składzie, bez intensywnych substancji zapachowych, alkoholu etylowego i składników silnie aktywnych. Najpraktyczniejszy będzie krem, emulsja lub maść przeznaczona do pielęgnacji tatuażu, ewentualnie delikatny produkt do skóry podrażnionej zalecony przez tatuatora albo farmaceutę.
W składzie często pojawiają się pantenol, alantoina, gliceryna lub masło shea. Pantenol i alantoina pomagają łagodzić uczucie napięcia, a substancje nawilżające ograniczają przesuszenie. Nie traktuję jednak długiej listy składników jako gwarancji dobrego produktu. W przypadku świeżej skóry prostota zwykle działa lepiej niż kosmetyczny „koktajl”.
| Rodzaj preparatu | Kiedy ma sens | Na co uważać |
|---|---|---|
| Krem do świeżych tatuaży | W pierwszych dniach i tygodniach gojenia | Powinien być łagodny, najlepiej bezzapachowy i łatwy do rozprowadzenia |
| Emulsja lub lekki balsam | Przy skórze suchej, ale bez mocnego sączenia | Zbyt ciężka warstwa może zatrzymywać wilgoć i podrażniać |
| Preparat z pantenolem lub alantoiną | Gdy skóra jest napięta i podrażniona | Przerwij stosowanie, jeśli pojawi się wysypka albo nasilone pieczenie |
| Czysta wazelina | Nie jest moim pierwszym wyborem do codziennego gojenia | Tworzy ciężką warstwę i łatwo nałożyć jej za dużo |
Unikam nakładania zwykłego, mocno perfumowanego balsamu do ciała, olejków eterycznych i domowych mieszanek. Nawet kosmetyk, który dobrze działa na zdrowej skórze, może wywołać pieczenie lub reakcję alergiczną na świeżo tatuowanym obszarze.
Jak nakładać krem, żeby nie przesadzić z nawilżaniem
Samo smarowanie nie wystarczy, jeśli skóra nie jest wcześniej delikatnie oczyszczona. Po zdjęciu opatrunku myję ręce, przemywam tatuaż letnią wodą i łagodnym, bezzapachowym środkiem myjącym, a potem osuszam go przez delikatne przykładanie czystego ręcznika papierowego. Nie pocieram i nie używam szorstkiego ręcznika kąpielowego.
Cienka warstwa zamiast grubej powłoki
Krem nakładam dopiero wtedy, gdy skóra jest sucha. Wystarczy niewielka ilość rozprowadzona tak, aby tatuaż nie był tłusty, lepki ani błyszczący. Jeśli po kilku minutach produkt nadal tworzy grubą warstwę, najpewniej został użyty w nadmiarze.
W pierwszych dniach zwykle wystarcza aplikacja 1-3 razy dziennie, zależnie od zaleceń studia i tego, jak zachowuje się skóra. Nadmierne smarowanie nie przyspiesza gojenia. Z mojego punktu widzenia właśnie ten błąd pojawia się najczęściej: osoba chce dobrze zadbać o wzór, więc nakłada dużo preparatu, a skóra pozostaje stale wilgotna i podrażniona.
| Etap | Co robić |
|---|---|
| Po zdjęciu opatrunku | Umyć ręce, delikatnie przemyć skórę i osuszyć bez pocierania |
| Po wysuszeniu | Nałożyć bardzo cienką warstwę preparatu |
| W ciągu dnia | Powtarzać tylko wtedy, gdy skóra wyraźnie się przesusza lub napina |
| Podczas łuszczenia | Nie odrywać skórek i nie drapać swędzącego miejsca |
Łuszczenie, lekka tkliwość i umiarkowane zaczerwienienie na początku mogą być normalne. Skórek nie należy zrywać, bo można podrażnić naskórek i zaburzyć proces gojenia. Swędzenie najlepiej przeczekać, ewentualnie delikatnie schładzając okolicę przez ubranie, bez przykładania lodu bezpośrednio do tatuażu.
Czego nie nakładać na świeży wzór
Najwięcej problemów powoduje nie brak drogiego kosmetyku, lecz produkt niedopasowany do świeżej, uszkodzonej skóry. Odradzam przede wszystkim preparaty z alkoholem, intensywnym zapachem, mentolem i olejkami eterycznymi. Mogą szczypać, przesuszać albo zwiększać ryzyko podrażnienia.
- Nie stosuj peelingów mechanicznych ani kwasów.
- Nie nakładaj samoopalacza, dezodorantu ani perfum w pobliżu tatuażu.
- Nie używaj maści z antybiotykiem bez wskazania lekarza.
- Nie zakrywaj skóry szczelnie folią spożywczą na własną rękę.
- Nie nakładaj kilku nowych kosmetyków jednocześnie, bo trudno będzie ustalić przyczynę reakcji.
Do czasu pełnego zagojenia nie chodzę z takim tatuażem na basen, do jacuzzi ani do sauny. Odradzam również długie kąpiele i treningi, podczas których miejsce jest mocno spocone lub ociera się o odzież. W praktyce oznacza to zwykle około 2-4 tygodni ostrożności, choć tempo gojenia zależy od wielkości wzoru, miejsca wykonania i indywidualnej kondycji skóry.
Świeżego tatuażu nie należy też wystawiać na słońce. Krem z filtrem stosuje się dopiero po zamknięciu i zagojeniu skóry. Wtedy najlepiej wybierać szerokie spektrum SPF 30 lub SPF 50 i ponawiać aplikację podczas dłuższej ekspozycji, ponieważ promieniowanie UV przyspiesza blaknięcie pigmentu.
Opatrunek zmienia sposób pielęgnacji
Nie każdy opatrunek zdejmuje się w tym samym momencie. Zwykła folia założona w studiu często pozostaje na skórze przez kilka godzin, natomiast przezroczysty opatrunek medyczny typu second skin może być przeznaczony do noszenia przez dłuższy czas. Instrukcja tatuatora i producenta opatrunku ma tu pierwszeństwo przed ogólnymi poradami z internetu.
Jeśli folia odkleja się, przecieka, pod nią zbiera się dużo płynu albo skóra zaczyna intensywnie swędzieć i piec, skontaktuj się ze studiem. Nie doklejaj przypadkowej taśmy i nie smaruj skóry pod szczelnym opatrunkiem, chyba że tatuator wyraźnie tak zalecił.
Przeczytaj również: Sodium coco sulfate - czy jest łagodny? Poznaj fakty i alternatywy
Co zrobić po zdjęciu folii
Po usunięciu opatrunku umyj ręce i delikatnie oczyść tatuaż. Resztki kleju można usuwać spokojnie, bez szorowania. Gdy skóra wyschnie, nakłada się cienką warstwę zaleconego preparatu, a ubranie powinno być czyste, luźne i przewiewne.
Nie porównuję swojego procesu gojenia z tatuażem znajomej osoby. Inaczej reaguje skóra na łydce, inaczej na żebrach, a jeszcze inaczej w miejscu, które stale ociera się o pasek lub mankiet. Różne zalecenia nie muszą się wzajemnie wykluczać, jeśli wynikają z rodzaju opatrunku i konkretnej sytuacji.
Kiedy pielęgnacja to za mało
Po tatuażu pewna tkliwość, niewielkie zaczerwienienie i obrzęk są możliwe. Objawy powinny jednak stopniowo słabnąć. Niepokoi mnie sytuacja, w której skóra staje się coraz bardziej czerwona, gorąca i bolesna, zamiast spokojnie się wyciszać.
Z lekarzem warto skontaktować się przy ropnej lub nieprzyjemnie pachnącej wydzielinie, nasilającym się bólu, gorączce, dreszczach albo szybko powiększającym się obrzęku. Szczególnej uwagi wymaga także zaczerwienienie wychodzące poza obszar wzoru. W takiej sytuacji nie próbuj przykrywać problemu kolejną warstwą kremu.
Jeżeli pojawi się wysypka, pęcherzyki, silne pieczenie lub utrzymujący się świąd, przyczyną może być podrażnienie albo reakcja na kosmetyk. Wtedy najlepiej odstawić nowy produkt i zasięgnąć porady medycznej, zwłaszcza gdy objawy szybko się nasilają.
Najlepszy krem nie zastąpi spokojnych nawyków
Najprostszy schemat jest zwykle wystarczający: umyć, osuszyć, nałożyć cienką warstwę i zostawić skórę w spokoju. Nie trzeba kupować całej serii kosmetyków ani kontrolować tatuażu co kilka minut. Więcej uwagi warto poświęcić higienie rąk, ochronie przed słońcem i unikaniu moczenia niż poszukiwaniu „najmocniejszej” maści.
Jeśli tatuator przekazał indywidualne zalecenia, uwzględnij je, bo zna technikę wykonania wzoru i zastosowany opatrunek. Gdy pielęgnacja przebiega bez narastającego bólu, nadmiernego ciepła i ropnej wydzieliny, cierpliwość oraz cienka warstwa łagodnego preparatu robią dla skóry więcej niż intensywne eksperymentowanie.